Kobieca sztuka: projekt Śniadanie w futrze

Jest ilustratorką mody i graficzką. Współpracuje z topowymi, międzynarodowymi markami z branży fashion & beauty oraz magazynami i portalami modowymi. Zapraszając 14 kobiet - swoich największych inspiracji - Agnieszka Stopyra zorganizowała niesamowite Śniadanie w futrze, na które i ja Was dzisiaj zapraszam.


Specjalnie dla &PRstories, o szczegółach i samym projekcie Śniadanie w futrze - Agnieszka Stopyra.


Zamysł: Ogromna tęsknota do wernisaży swoich ilustracji modowych przemieszana z pandemiczną mitologią doprowadziła do pewnych wewnętrznych poszukiwań nowej formy ekspresji poza przestrzenią społeczną, wystawienniczą.

Śniadanie w Futrze to pewna zachłanna potrzeba artystycznego rozwoju i pozostawienia po sobie czegoś innego, niekomercyjnego, inspirującego. Mojego. To też taka trochę wystawa online. Z wirtualną publiką.


Idea: Śniadanie w Futrze to projekt interdyscyplinarny, z pogranicza sztuki kobiecej, konceptualnej, ale i mody czy kultury. To mój wizualny podziw dla czternastu ikonicznych: matek, żon, artystek, poetek, kreatorek mody, tych cierpiących na depresję, walczących o prawa w obrębie własnego mikroświata i tego większego. Burzących feministyczne mury, wchodzących i schodzących z osobistych piedestałów.

To też zachęta do podjęcia dyskursu tożsamości kobiet, pewnych wspólnych poszukiwań tego, co nas określa, co stanowi o istocie naszego jestestwa.


To portret bez portretu. To przedstawienie ważnych dla mnie kobiet w kontekście ich poczynań, cech, pracy, pewnych skojarzeń ale bez aspektu wizualnego. Bez twarzy.

W rolach głównych: ZAHA HADID

PEGGY GUGGENHEIM

PATTI SMITH

YAYOI KUSAMA

COCO CHANEL

DIANE ARBUS

ELSA SCHIAPARELLI

VIRGINIA WOOLF

SUSAN SONTAG

MERET OPPENHEIM

VIVIENNE WESTWOOD

MARINA ABRAMOVIĆ

SIMONE DE BEAUVOIR

FRIDA KAHLO

Forma podania: 14 inspirujących kobiet przedstawionych w formie 14 unikatowych kolaży.

Podanych w ulubionej formie: mariażu pop artu i surrealizmu.


Inspiracja: Z osobistej historii, doświadczenia obcowania z tymi kobietami poprzez ich twórczość, sztukę, poczynania, osiągnięcia, zamysły, poezję, muzykę. Przez lata krąg kobiet się rozszerzał: chyba zaczęło się od uwielbienia genialnej performerki i artystki Mariny Abramović i surrealistki Meret Oppenheim (do której obsesyjnie powracam). No i Fridy. Bo generalnie zaczęło się od sztuki. Potem nadeszła fascynacja modą, która zresztą trwa do dziś, chociaż osobiste uwielbienie dla znanej niemal na wylot Coco Chanel miało swoje wzloty i upadki.

Potem było bardziej refleksyjnie, dojrzalej, głębiej: bo zachłysnęłam się twórczością Virginii Woolf czy Susan Sontag. Ogromna potrzeba czegoś innego zaprowadziła mnie w szorstkie i bezkompromisowe tereny: odnalazłam Diane Arbus, której nie mogło zabraknąć w tym kobiecym zestawie. Najmłodsze uwielbienie (szkoda, że przyszło tak późno) to Patti Smith. Natknęłam się, posłuchałam, pokochałam.

Brief: W autorskim projekcie można ominąć sobie ten (najbardziej odzierający pracę twórczą z magii) punkt :)

Realizacja: Najprzyjemniejszy punkt! Na początku.

Potem trochę mniej i mniej, bo lawirowanie między fascynacją własnym pomysłem, marazmem twórczym a niechęcią bywa...męczące :) Ponadto, bezkompromisowość z kolei czasem tłumiona jest przez perfekcyjność, dopieszczanie detali artystycznych, co niekiedy przeradza się w pewne skrajne cyzelowanie, nad którym nie wisi żaden deadline. I tak można tworzyć przez wieki. Przybliżony czas powstawania Śniadania w Futrze: około pięciu miesięcy.

Wysyłka do mediów:

Wybór był jasny: media niszowe, artystyczne, wysmakowane, spójne z estetyką Śniadania w Futrze. Projekt zahaczał o różne dziedziny: moda, kultura, sztuka, lifestyle, dizajn, co czasem okazało się wyzwaniem dla niektórych mediów i dla mnie, bo zależało mi, by pokazać tę wieloaspektowość.


Ostatecznie projekt ukazał się w: LAMODE.info, LABEL Magazine, OCZY. mag, ANYWHERE.pl (FOR HER), F5 i WHITE MAD Magazine.

Delektowanie się... ...tymi paroma magicznymi sekundami, w których projekt był na głównej ulubionych portali/magazynów. Plany na przyszłość: Jeszcze nie określone. Może się okazać, że Śniadania w Futrze to jedynie preludium do poszerzenia tego projektu o kolejne fascynujące kobiety, albo realizacji podobnej wizji. Być może Śniadania w Futrze doczeka się przepięknej wystawy. Może dam mu odpocząć na kolejne kilka lat, by wrócić do niego w innym punkcie swojego życia i spojrzeć z innej perspektywy, artystycznie zrekonstruować projekt, odnowić, albo zburzyć i stworzyć w innej formie. A może... po prostu pozostawię go nietkniętego w świecie refleksji odbiorców, gdzie zyska zupełnie nowe konotacje.


33 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie