Od pomysłu do realizacji: jak prowadzić wysokozasięgowego bloga?

Marta Pardyak pracowała na etacie, kiedy w pewnym momencie powiedziała "Basta!" i postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce, zakładając bloga. Od tego czasu samodzielnie prowadzi swój kanał, którego odwiedzają tysiące osób miesięcznie. Jak wyjść ze strefy komfortu i spełniać swoje marzenia?


Mówi się że statek w porcie jest bezpieczny, ale jego rolą nie jest stanie w miejscu tylko pływanie po nieznanych, często głębokich, wodach. Tak też było z moim blogiem który stworzyłam sama od zera rzucając dobrze płatny etat. Zaczynając pisanie, tak naprawdę nie wiedziałam nic ani o kwestiach technicznych, o pozycjonowaniu stron, ani o Social Media. Patrząc na to, w jakim stopniu rozwinęłam działalność blogową przez ostatnie 3 lata - czuję dużą wdzięczność do wszechmogącego, że dał mi na to czas i zdrowie, bo z finansami bywało różnie.

Droga do bloga, którego odwiedziło ponad 2,5 miliona osób nie była usłana różami, wszystkiego musiałam nauczyć się sama i wszystko co można dziś zobaczyć w internecie – wykreowałam osobiście.

W tym momencie Sekrety Piękna to blog, którego:

* czyta 60k UU miesięcznie * tworzy 35 000 osób na fanpage * odwiedza 500 k osób na Pintereście

* śledzi na Instagramie ponad 14 000 followersów.


Nie miałam nigdy pomocy przy tworzenia contentu, za wszystkie treści na blogu i zdjęcia na Instagramie odpowiadam osobiście. Tak więc, moja praca jest bardzo czasochłonna, nie da się tego przeliczyć na „złotówki”. Wiem że są dziewczyny które żyją tylko ze zdjęć i followersów na Instagramie, ale ja zawsze uważałam że mam coś do powiedzenia – a zasięgi bloga świadczą o tym, że miałam rację.

mat. własne Marta Pardyak


Często dostaję pytanie „ile wyciągam z bloga” - jeżeli ktoś zakłada to medium tylko po to, żeby na nim zarabiać, to nigdy mu się nie uda. Prawdziwe blogowanie to nie jest praca od 8:00 do 16:00 - tylko styl życia. Tu nie ma wolnego w święta czy wakacje, i - jak często podkreślam - to nie jest praca dla każdego. Trzeba mieć w sobie ogrom pasji i samozaparcia, bo to, czy masz serce do pisania od razu Twoja audiencja wyczuje.


Nigdy nie zakładałam aspektów finansowych związanych z blogowaniem, co więcej – pierwsze dwa lata nie zarobiłam nawet złotówki. Mimo to, jak wspomniałam wyżej – moja pasja do bloga nie ustępowała. Oczywiście, nieraz myślałam po co mi to, skoro mogę spokojnie wykonywać zawód kosmetologa, czy wykładowcy, ale wiara w to co robię - po dziś dzień - nie pozwala mi się zatrzymać.

Mimo iż dużo udało mi się osiągnąć, ciągle dążę do rozwoju, bo - między nami – mam wrażenie, że się dopiero rozkręcam :)

72 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie