Street fashion: Martyna Mierzejewska o modzie męskiej

Jej inspiracją są mężczyźni, a dokładniej Afroamerykanie. A jej przygoda z aparatem rozpoczęła się w 2017 roku, wraz z przeprowadzką do USA i fascynacją Nowym Jorkiem. To właśnie tam odkryła SoHo - jego modę, styl i charakter wspomnianej wcześniej grupy. Martyna Mierzejewska - bo to jej story, jest fotografką modową, która na swoim koncie ma liczne współprace m.in. z magazynami Esquire Singapore czy markami: Vanda Novak, Elementy Wear czy Affair. Dzięki niszy, którą sama sobie wykreowała, stała się niezwykle rozpoznawalna. Jak wyglądała jej historia i co dzisiaj inspiruje ją najbardziej? Opowiada specjalnie dla &PRstories.

Zanim rozpoczęłam fotografowanie mody wielokrotnie przeglądałam zdjęcia z fashion week'ów. To pomogło mi w stawianiu pierwszych kroków w tym zawodzie. Na początku inspirowałam się tylko modą street'ową (głównie męską), jednak wszystko się zmieniło gdy wyjechałam na wymianę do USA. To NYC zainspirował mnie do kupienia pierwszego aparatu i wyjścia na ulicę, aby fotografować. O dziwo, pierwsze kroki stawiałam w fotografii architektonicznej, a nie modowej. Dopiero gdy zaczęłam chodzić na fashion week i spotykać stylowo ubranych ludzi na ulicach Big Apple (szczególnie tych w SoHo) zrozumiałam, że to jest właśnie to, co chcę robić w życiu. Momentem kulminacyjnym była fascynacja Afroamerykanami. To dzięki nim zrozumiałam, że piękno człowieka jest w każdym z nas i fotografowanie, najbardziej stylowych i oryginalnych ludzi, to po prostu moje powołanie. Uważam, że mam świetne oko do “wyłapywania” bardzo ciekawych twarzy. W mojej fotografii nie tylko ubiór się liczy - pokazuję przede wszystkim drugiego człowieka. Twarz jest kluczowa. Patrzę na daną osobę i wiem, że to jest to. Lata praktyki zdecydowanie pomogły mi w takiej “selekcji”. Wiem kogo szukam i kogo chcę pokazywać.


Swoich inspiracji na co dzień szukam w dużych miastach, takich jak: NYC, Londyn, Mediolan, Florencja. Uwielbiam targi mody męskiej : Pitti Uomo, oraz męskie fashion week. Moją pasją jest fotografowanie mody męskiej. Uwielbiam to i zdecydowanie swoją przyszłość chcę skupiać tylko na tej dziedzinie. Natomiast bardzo lubię szukać ciekawych osób na własną rękę chodząc po mieście - zawsze mam przy sobie aparat, kiedy jestem za granicą. Szukam również oryginalnych person na Instagramie - nawiązuje z nimi relacje tak, aby mieć możliwość sfotografowania ich przy najbliższej, możliwej okazji. Moim celem jest pokazywanie mody męskiej z całego świata - same perełki, wyselekcjonowane osoby które wnoszą dużo świeżości. Jestem osobą bardzo tolerancyjną, dlatego chcę promować również Afroamerykanów i to również jest dla mnie niezwykle istotne. Rozwijam cały czas swoją fotografię. W przyszłości będę realizować wiele nowych i oryginalnych projektów. Kocham to co robię i nie wyobrażam sobie innego zajęcia dla siebie.

fot. Martyna Mierzejewska; źródło: martynamierzejewska.com


Skończyłam bezpieczeństwo narodowe ze specjalizacją: zarządzanie kryzysowe. Przez długi czas zajmowałam się tematyką związana z terroryzmem i antyterroryzmem. Wiązałam z tym przyszłość jednak wygrała moda :) Podczas studiów zaczęłam się interesować street fashion, oraz modą męską. Wtedy wydawało mi się to nierealne. Fotografia była mi obca, a sama myśl o dokumentowaniu nowojorskiego fashion week'a - dosyć abstrakcyjna. Moja fascynacja Nowym Jorkiem, upór, determinacja w dążeniu do celu pomogły zrealizować to, co kiedyś wydawało się nierealne. Muszę podkreślić, że to dzięki nowojorczykom - tak wspaniałym i otwartym ludziom - udało mi się spełnić marzenia. Reszta to zasługa mojej własnej, ciężkiej pracy.


Pokochałam modę męską już 10 lat temu. Widzę w tym ogromny potencjał i bardzo dobrze rozumiem tę dziedzinę. Fotografia mężczyzn to strzał w 10-tkę. Uwielbiam pracować z facetami - to sama przyjemność :) Różnice w fotografii zauważyłam podczas fashion weeków - kobiece bardzo mnie nudzą, nie widzę w nich siebie. Za to te, męskie dodają mi energii i chęci do pracy, dlatego wybieram zawsze to, co sprawia mi frajdę.

Po powrocie z USA do Europy wysyłam maile ze swoim portfolio do magazynów mody męskiej z możliwością pracy i publikacji z FW. Jednym z tych, który się odezwał był Esquire Singapore. Zaczęliśmy współpracę rok temu podczas Pitti Uomo i męskiego fashion week w Mediolanie. Dla mnie to też duże wyróżnienie ze względu na to, że ten magazyn jest znany wśród Włochów i dzięki tym publikacjom bardzo dużo osób mogło poznać i mnie. Mam też ogromne szczęście, że fotografuję osoby które wpasowują się w moją estetykę. Nie mam narzuconych wytycznych. To jest dla mnie bardzo duże ułatwienie. Nie chcę pokazywać tego wszystkiego, co inni, a właśnie wyłapywać najbardziej ciekawe osobowości.


Moje fotografie pochodzą z ulic takich miast jak Mediolan, Londyn czy właśnie Nowy Jork. Rok 2020, i to co przyniósł - a mówię dokładnie o pandemii - pokrzyżowały zdecydowanie moje plany i zmieniły sposób fotografowania. Rok zaczął się dla mnie rewelacyjnie - byłam na fashion weekach, a mój kalendarz był rozpisany co najmniej do września. W dniu mojego wylotu do NYC zamknęli granice, a ja zaczęłam się zastanawiać co dalej. Odpuściłam na chwilę, nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Później zaczęłam dużo się uczyć i rozwijać w fotografii. Poznałam wielu nowych ludzi przez IG, słuchałam liveów z NYC i całego świata. To mnie zainspirowało i w tym momencie wiem w jakim kierunku chcę iść.

Odpuściłam jakiekolwiek sesje. Wróciłam do tego dopiero od czerwca/lipca i od wtedy, aż do teraz bardzo dużo pracuję w Polsce. Zrezygnowałam z wyjazdów do końca roku. Nieustająco - mam jednak cichą nadzieję, że od stycznia znów ruszę do Włoch, fotografować moje ulubione targi.

Jednak muszę przyznać, że w tym okresie zastoju nie było łatwo. Byłam załamana. Już dawno nie przebywałam tak długo w Polsce, w kraju gdzie nie mogę tworzyć odpowiedniego contentu i po prostu - spełniać się. W chwili obecnej pracuję z dużą ilością genialnych, polskich marek, realizuję swoje cele zawodowe i co chwilę wpadam na nowy pomysł związany ze swoim rozwojem. Staram się pozytywnie patrzeć na ten czas, ale mam nadzieje że niedługo wrócę na swoje zawodowe tory. Oby.


W swoich zbiorach nie mam jednej, jedynej fotografii którą lubię - mam ich bardzo wiele, ale wszystkie które zdecydowanie wyróżniają się w moich oczach to te z Afroamerykanami albo ze stylowymi mężczyznami :) dla mnie bardzo istotnym jest dobry kadr, a takich zdjęć gdzie patrzę na swoją fotografię i myślę sobie: “wow, to jest to”- jest wiele.


Dzisiaj, ciężko mi powiedzieć co dalej, ale nie ukrywam że mam w planach Włochy. Idę za swoim flow i zawsze jadę tam, gdzie wiem że czekam na mnie wielu ciekawych ludzi. Mam bardzo dużo pomysłów na siebie, ale też nie chcę zapeszać (na razie!). Na pewno będę wprowadzać małą rewolucję w swojej fotografii. Zacznę robić dużo więcej niż tylko modę.

Dodatkowo - myślę o takiej dziedzinie fotografii jak sport. Stworzenie własnej kolekcji, wydanie albumu z modą męska z całego świata...i na pewno praca nad albumem zatytułowanym WHY NEW YORK? - to projekt, który zaczęłam realizować na początku swojej przygody z fotografią i można go zobaczyć na mojej stronie www.martynamierzejewska.com. Chciałabym fotografować plemiona w Afryce. Jestem osobą bardzo otwartą i kreatywną i chcę robić jak najwięcej :) cieszę się, że odnalazłam siebie właśnie w fotografii i to daje mi dużo satysfakcji. Połączenie pracy z pasją to świetna rzecz i zdecydowanie polecam ją każdemu!
14 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie